Jest coraz mniej miejsc, w których można szukać cząstki Higgsa.
Eksperymenty w LHC wykluczyły jej istnienie w dużym obszarze poszukiwań.
Wyniki badań, w których brali udział również Polacy, przedstawiono na
konferencji w Bombaju.
Rezultaty badań w Wielkim Zderzaczu Hadronów
(ang. Large Hadron Collider - LHC), otrzymane w eksperymentach ATLAS i
CMS zostały zaprezentowane na konferencji Lepton-Photon w Bombaju w
Indiach - poinformował w przesłanym PAP komunikacie dr Marek Pawłowski,
pełnomocnik dziekana Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (FUW). W
eksperymentach tych brali udział polscy naukowcy.
Bozon Higgsa, według hipotezy z lat sześćdziesiątych 20. wieku, ma
być elementem mechanizmu decydującego o masie cząstek elementarnych.
Potwierdzenie lub wykluczenie jego istnienia jest jednym z głównych
celów programu eksperymentalnego w (LHC).
Doświadczenia ATLAS i CMS z 95 proc. pewności wykluczyły istnienie
cząstki Higgsa niemal w całym regionie mas od 145 do 466
gigaelektronowoltów (GeV). Gigaelektronowolt to energia, jaką uzyskuje
elektron, który byłby przyspieszany napięciem równym 1 gigawoltowi (10^9
wolta). Istnienie cząstki Higgsa lżejszej niż 114,4 GeV zostało
wykluczone dekadę wcześniej przez eksperymenty wykonane przy
akceleratorze LEP - poprzedniku LHC. Naukowcom pozostaje więc do
zbadania obszar od ok. 114 do 145 GeV.
"Ten nowy wynik jest bardzo interesujący, ale nie jest zaskakujący.
Jest sporo przesłanek za tym, że jeśli cząstka Higgsa istnieje, to z
masą około 120-140 GeV, a więc poniżej obszaru wykluczonego" - przyznaje
prof. Stefan Pokorski z FUW, dodając że nie wykluczono też istnienia
cząstek Higgsa o masie większej niż 466 GeV, a teorie przewidują ich
masę nawet do 800 GeV. Jak zaznacza, zarówno odkrycie cząstki Higgsa jak
i wykluczenie jej istnienia będzie wielkim odkryciem. Jego zdaniem dla
obu tych scenariuszy zaprezentowany w Bombaju wynik jest bardzo ważny.
"To ekscytujące czasy dla fizyki cząstek elementarnych. Nowe odkrycia
są niemal pewne w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jeśli Higgs istnieje,
eksperymenty wkrótce go znajdą. Jeśli nie, jego brak wytyczy kierunki
rozwoju nowej fizyki" - uważa dyrektor ds. badań CERN, Sergio
Bertolucci.
Prof. Agnieszka Zaleska-Bąk, przedstawicielka polskich fizyków w
Radzie CERN, ocenia, że akcelerator LHC przy podniesionej energii wiązek
i po dalszym podniesieniu liczby przyspieszanych protonów, powinien
ponadto pomóc w przetestowaniu koncepcji teoretycznych alternatywnych do
cząstki Higgsa. "Jeśli to urządzenie (LHC - PAP) będzie nadal tak
dobrze pracować, to do końca 2012 roku powinniśmy już na pewno wiedzieć,
czy Cząstka Higgsa z Modelu Standardowego istnieje czy nie. Wielu
spośród fizyków teoretyków uważa, że niezaobserwowanie Higgsa jest wręcz
ciekawsze niż jego zaobserwowanie" - uważa fizyczka.
Mechanizm Higgsa w Modelu Standardowym jest jednym z kilku możliwych
sposobów wyjaśnienia faktu że masy cząstek elementarnych różnią się.
Zgodnie z hipotezą mechanizmu Higgsa przestrzeń jest wypełniona tzw.
polem Higgsa, z którym oddziałują cząstki. Te rodzaje cząstek, które
oddziałują silniej z polem, mają większą masę od tych, które oddziałują
słabiej, a dzieje się tak w pewnym sensie podobnie jak w przypadku
wyścigowego bolidu, który znacznie łatwiej rozcina powietrze niż
autobus.
"Mało kto uważa Model Standardowy (którego potwierdzeniem byłoby
znalezienie bozonu Higgsa jako ostatniej brakującej cegiełki) za w pełni
zadawalającą teorię. Argumentów jest wiele. (...) Najbardziej chyba
przekonywającym spośród nich jest brak w Modelu Standardowym naturalnego
wyjaśnienia pochodzenia ciemnej materii we Wszechświecie. Dlatego też
od wielu już lat fizycy intensywnie poszukiwali alternatywnych teorii,
które mogłyby rozwiązać problemy Modelu Standardowego" - komentuje prof.
Leszek Roszkowski z Instytutu Problemów Jądrowych w Świerku.
zrodlo http://nauka.dziennik.pl/artykuly/351928,coraz-mniej-miejsc-w-ktorych-moze-sie-kryc-boska-czastka.html