Michal Hryniewicki

Ostatnia aktywność w witrynie

Syjonizm - Żydzi Izraela

"Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras tak, jak one od insektów. Faktycznie, porównując do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, bydło w najlepszym wypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest sprawowanie władzy nad niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone przez naszego przywódcę za pomocą żelaznej pięści. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy." - 
Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla
HOME‎ > ‎-100 TOP News‎ > ‎

100-10 media news Bestie Babilonu czas realizacji energi satanistycznej zbliza sie

opublikowane: 25 maj 2011 15:42 przez serwis 24h7 gdynia   [ zaktualizowane 22 lip 2011 22:01 ]
Joseph Farrell wydał właśnie książkę pt: „Genes, Giants, Monsters and Men” („Geny, giganci, potwory i człowiek”), która jest kontynuacją idei, jaką autor zawarł we wczesnej swojej książce pt. „Cosmic War” („Wojna kosmiczna”). Opowiada ona o międzygalaktycznej wojnie rozgrywającej się w naszym Układzie Słonecznym bardzo dawno temu. Wspólnym elementem wszystkich wojen jest to, że po totalnych zniszczeniach jakie są ich wynikiem, elita, która przetrwała taką wojnę chce odbudować swoją świetność i zachować swoją kulturę. Problem ten Joseph Farrell zawarł w książce pt „Babylon Banksters”, gdzie opisał aktywność rozmaitych elit starających się zrekonstruować własną cywilizację.

Punktem wyjścia jest cywilizacja Sumeru, która wręcz eksplodowała przechodząc w dojrzałą formę, bez milionów lat ewolucji, jaka wydaje się być niezbędna do takiego procesu. Farrell zakłada, że początek dali jej ci, którzy trafili na Ziemię po Kosmicznej Wojnie i wykorzystując swoją wiedzę przystąpili do odbudowy swojej potęgi, by wyrwać się z Ziemi, która w międzyczasie stała się dla nich więzieniem.

Pierwszym przejawem takiej działalności było stworzenie uniwersalnego systemu mierniczego na całym świecie po to, aby stała się możliwa wymiana handlowa. Konsekwencją takiego postępowania było stworzenie sieci powiązań, dzięki której można było z czasem kontrolować globalną populację. Joseph Farrell jest bardzo płodnym pisarzem i lada chwila ukaże się jego kolejna książka opisująca właśnie ten etap rozwoju naszej cywilizcji pt. „Grid of The God” („Boska sieć”).

Istnienie Elity, która decyduje o losach świata nie jest wymysłem teoretyków konspiracji, bo elity istnieją od początku znanej nam ludzkiej historii. Także ich rola i metody właściwie nie zmieniają się od tysiącleci. Elity powstrzymują rozwój technologii, wiedzy, nauki i starają się zmonopolizować wszystko, co przedstawia jakąś wartość. Robiąc to, jednocześnie promują siebie samych. Można sobie zadać pytania po co to robią, skoro posiadają wszystkie bogactwa świata i decydują o życiu innych ludzi. Wg. Farrella ich cel jest ten sam od czasów owej kosmicznej wojny bardzo dawno temu, kiedy po przegranej zostali uwięzieni na Ziemi i od tej pory robią wszystko co w ich mocy, by móc znów sięgnąć gwiazd i uciec ze swojego więzienia. Oczywiście kosztem nas – ludzi.

Niemiecki architekt i archeolog Robert Koldewey był odkrywcą Bramy Isztar w Babilonie. Brama ozdobiona jest płaskorzeźbami o tematyce zwierzęcej. Jedna z nich przedstawia potwora zwanego Sirrush, który jest rodzajem chimery. Jego przednie łapy to łapy lwa, tylne należą do jakiegoś ptaka. Jego ogon przypomina olbrzymi ogon skorpiona, jest pokryty łuską i ma głowę smoka. Kiedy Robert Koldewey odkrył ten relief, zwrócił uwagę, że Sirrush występuje na ścianie Bramy Isztar w towarzystwie innych zwierząt, które istnieją do dziś. Koldewey opublikował książkę na temat swoich odkryć, w której argumentował, że przedstawiona na Bramie Isztar chimera musiała być realnym stworzeniem w czasach kiedy została stworzona, ponieważ w tym samym kontekście przedstawiono na niej inne zwierzęta, które do dziś można spotkać w naturze. Co ciekawe, Sirrush był przedstawiany także na rozmaitych przedmiotach użytkowych i budowlanych przez millenia zawsze w tej samej formie.

Koldewey doszedł do wniosku, że zwierzę to nie może być wytworem fantazji a przedstawicielem jakiegoś nieznanego gatunku zwierząt, jaki wyginął tysiące lat temu – prawdopodobnie jakimś dinozaurem. To stworzyło kolejny problem, bo w tamtych czasach dinozaurów już dawno nie było wśród okolicznej fauny, bo wyginęły miliony lat wcześniej. Pytanie więc brzmi: skąd Babilończycy wzięli pomysł na przedstawianie tego stworzenia właśnie w ten sposób? Czyżby w starożytnych czasach dokonywano modyfikacji genetycznych? Jeśli podejść do tego problemu z odpowiedniego punktu widzenia, odpowiedź jest twierdząca!


Znany naturalista Ivan Sanderson przez całe swoje życie powtarzał, że istnieje tak ogromna liczba zgłoszeń dotycząca spotkania z dziwacznymi stworzeniami, nawet takimi, które przypominały dinozaury (wiele z nich pochodziło z Afryki), że musi za tym wszystkim stać jakaś cząstka prawdy. Być może niektóre z tysięcy takich stworzeń, jakie widziane w rozmaitych zakątkach ziemi, istniało w rzeczywistości. Najbardziej znana jest tu historia z rybą zwaną Latimerią, która miała wyginąć 200 milionów lat temu a nieoczekiwanie łapie się od czasu do czasu w sieci afrykańskich rybaków.

Większość takich zoologicznych anomalii jest ignorowana przez świat naukowy, bo nie pasuje do darwinowskiej koncepcji rozwoju. W poszukiwaniu takich stworzeń, jak np. Sirrush,  Joseph Farrell przeszukiwał dziesiątki podań i legend starożytności. To co tam znalazł, było ogromnie niepokojące, bo dotyczyło gigantów. Serię znakomitych książek na ten temat napisała Adrienne Mayor. Ona również zwróciła uwagę, że istnienie gigantów jest notowane we wszystkich kulturach Ameryki Południowej a nawet u Indian Hopi w Ameryce Północnej.

Z gigantami walczyli także antyczni Grecy, co zostało uwiecznione w Gigantomachii. Mimo, że kultury te były od siebie zupełnie różne, legendy okazały się być niemalże identyczne. Czyżby u ich podstaw leżały jakieś bliżej nieznane fakty? A sami giganci byli realnymi stworzeniami? W greckiej mitologii mamy Saturna czyli Kronosa, który początkowo był najważniejszy w całym panteonie bogów i rządził światem wraz z Tytanami i Gigantami, zanim nie pokonali ich bogowie olimpijscy. Ta wojna z Tytanami jest właśnie oddźwiękiem i pamiątką po kosmicznej wojnie rozgrywającej się w Układzie Słonecznym, o której pisał w swojej pierwszej książce Joseph Farrell. Podobną historię o gigantach zwanych Nephilims można znaleźć także w Biblii. Wydaje się być nieprzypadkowe, że opowieści o gigantach w rozmaitych kulturach mają niemalże to samo podłoże, które nie może być przypadkowe.

Tabliczki z pismem klinowym z Kharsag napisane wiele tysięcy lat p.n.e. sugerują, że do takich manipulacji dochodziło. W tekście tym można znaleźć historię o pramatce wyselekcjonowanej wśród Ziemian i o Anunnakach, którzy dodali męski komponent, dzięki czemu powstał człowiek. Z tabliczek wynika ( i potwierdzał to także Zecharia Sitchin”), że człowiek jest stworzeniem powstałym na skutek manipulacji genetycznych. Co ciekawe, podobną historię można znaleźć także w jednym z tekstów Majów, opisaną niemalże w identyczny sposób.

Mamy więc do czynienia z czymś, co nie jest ograniczone tylko do Mezopotamii a ma zasięg globalny. To wzbudza pewien dreszcz niepokoju, bo tak tekst sumeryjski, jak i tekst Majów, mówią o tym, że człowiek został stworzony dlatego, że potrzebni byli niewolnicy, którzy służyliby bogom. Oznacza to, że po pierwsze: my jako ludzie mamy genetycznych krewnych, gdzieś we wszechświecie. A po drugie: ……… jesteśmy czyjąś własnością. Jest to na dodatek zgodne z prawem według którego żyjemy.

W artykule „Od eugeniki do genetyki” opisałem proces, z którego wynika, że rozmaite konfiguracje genetyczne można patentować, pod warunkiem , że nie występuje on naturalnie w naturze i da się go odtworzyć w określonym procesie technologicznym. W tym przypadku, jeśli człowiek jest wynikiem genetycznego eksperymentu i nie występował naturalnie w naturze, to ten, który stworzył ludzki garnitur genowy może go prawnie opatentować, zostając jego właścicielem. Z tabliczek wynika także, że tego typy manipulacje były dokonywana nie tylko na człowieku, ale także na innych gatunkach zwierząt. Historyk babiloński Berosus opisywał w swoich dziełach, że nie tylko człowiek został stworzony przez bogów ale także różne chimery, które powstały poprzez krzyżowanie człowieka ze zwierzętami. Można powiedzieć dziś, że historia zatoczyła koło i znów mamy do czynienia z manipulacjami genetycznymi na podobną skalę.
zrodlo nowaatlantyda.pl